Get Adobe Flash player
Spis treści
KŁOPOTY ADAPTACYJNE DZIECI DO PRZEDSZKOLA I JAK MOZNA IM ZARADZIĆ
KŁOPOTY ADAPTACYJNE DZIECI DO PRZEDSZKOLA I JAK MOZNA IM ZARADZIĆ
Wszystkie strony

Małe dziecko jest mocno uzależnione od najbliższych osób i ma jeszcze słabo ukształtowany system własnego „ja". Dlatego nie może obejść się bez wsparcia i pomocy ze strony najbliższych. Trzylatek nie wie jeszcze, że można tego oczekiwać od osób trzecich. Dlatego oderwanie od najbliższych budzi w nim lęk. Dodatkowo trzyletnie dziecko ma kłopoty ze słownym porozumiewaniem się, zwłaszcza z osobami obcymi. W domu dorośli rozumieją jego gesty, mimikę i inne zachowania, a w nowym środowisku dziecko czuje, że dorośli nie orientują się w tym, co chce ono przekazać. Na dodatek nie rozumie, czego się inni po nim spodziewają. Wzmaga to dziecięcy lęk. Trzylatki mają także słabą orientację w przestrzeni, a jeszcze gorzej orientują się w czasie. Przedszkole to nowe miejsce, a na dodatek dziecko musi w nim przebywać długo, bardzo długo. Dominujące uczucie lęku skutecznie blokuje chęć poznawania nowego terytorium i nowych rzeczy. Dlatego trzylatek nie zwraca uwagi na to, co znajduje się wokół niego i nie jest w stanie zainteresować się, chociaż na chwileczkę nową zabawką. Cały jest skoncentrowany na tym, aby jakoś opanować swe emocje. Sytuację dziecka pogarsza to, że w zakresie samoobsługi jest ono zdane na dorosłego. Nie potrafi skorzystać z obcej łazienki, nie umie się rozebrać ani podciągnąć majtek. Jest to niemały problem, gdyż wystraszone dziecko słabo kontroluje trzymanie moczu. Majtki są mokre, nie potrafi o tym powiedzieć, a sam nie może sobie z tym poradzić. Wielka jest wtedy rozpacz trzylatków i trwa całe tygodnie. Dzieciom w grupie udziela się niepokój i wprost zarażają się płaczem. Nawet najmilsza pani jest dla nich ciągle osobą obcą i na dodatek kojarzą ją z utratą poczucia bezpieczeństwa. Trzeba wielu dni przebywania na wspólnym terytorium, aby to się zmieniło.
Czas pobytu dziecka w przedszkolu ma inny wymiar dla dorosłego, inny dla 3-latka. Dorosły uważa, że te parę godzin dziecko wytrzyma jest przecież pod dobrą opieką. Dla dziecka czas wlecze się, bo jest nasycony lękiem. Maluchy co chwilę pytają: „Mama przyjdzie?". Nawet te dzieci, które stosunkowo łatwo znoszą rozłąkę, w miarę upływu czasu są coraz bardziej zaniepokojone.
Bólu rozstania nie da się uniknąć, ale można złagodzić dziecięcy dramat. Warto więc skupić się nad sposobami łagodzenia dramatu rozłąki i przystosowania się do nowych warunków.


Oto kilka sposobów rozwiązania tego problemu:

-        z chwilą zapisania dziecka do przedszkola w miesiącu czerwcu przez kilka dni rodzic może przychodzić ze swoją pociechą bawić się do przedszkola (zabawy króciutkie, kilka minut);

-        na dobry początek można obdarować dzieci małymi prezentami np. cukierki lub inne drobiazgi;

-        pozwolić dziecku przynieść z domu ulubionego misia, z którym można się położyć.


Lista problemów do przemyślenia dla rodziców.

 

Jeśli chcesz by Twoje dziecko gotowe wkroczyło w przedszkolny świat, przyjrzyj się mu uważnie i zastanów się czy:

 

-        mówi tak, że obcy człowiek będzie mógł go zrozumieć, a może wyręczasz dziecko w mówieniu, zgadując jego potrzeby, zasypując go potokiem słów i oczekując tylko kiwnięcia głową lub uwielbiasz tworzony przez dziecko jego własny język, który za wyjątkiem ciebie nikt nie rozumie?

 

-        umie zapytać lub poprosić o coś, czy zamiast tego manifestuje swoim specyficznym zachowaniem (obrażaniem się, płaczem, rzucaniem zabawkami); czy nawiązuje kontakt z nowo poznaną osobą, a może jest bardzo nieśmiałe, że pozostawienie go z mało znaną osobą powoduje u niego dziwne, wręcz budzące niepokój reakcje?

 

-        umie samo umyć ręce i buzię, a może wyręczasz go w tych prostych czynnościach higienicznych?

 

-        potrafi się rozebrać i ubrać (mowa tu o zakładaniu kapci, zdejmowaniu i zakładaniu bluzki bez guzików lub spodni bez suwaków i sprzączek, włożeniu piżamki), a może wyręczasz swoje „malutkie" dziecko i ubierasz je „od stóp do głów" nie dając mu żadnej szansy?

 

-        samodzielnie je, potrafi powiedzieć, że coś mu nie smakuje lub, że prosi o dokładkę, czy Twoje dziecko umie pić z kubeczka, czy potrafi gryźć, czy też rozdrabniasz mu wszelkie potrawy - kanapki kroisz w „wagoniki", a dodatkowo karmisz dziecko zabawiając je przy jedzeniu lub w czasie posiłków, odwracasz jego uwagę od jedzenia włączając mu telewizor, czy Twoje dziecko potrafi jeść łyżką. Pamiętaj, by zgłosić potrawy, których dziecko nie toleruje lub jest na nie uczulone

 

-        samodzielnie korzysta z toalety; czy potrafi zgłosić potrzeby fizjologiczne, a może dotychczas nie pozbyliście się pieluch, a dziecko nie potrafi sygnalizować swoich potrzeb?

 

-        odpoczywa po obiedzie - nie musi to być sen, jednak zalecany około godzinny odpoczynek połączony ze słuchaniem bajek (z płyty lub czytanych przez rodziców); w żadnym wypadku nie zalecam w tym czasie oglądania TV, dzieci przyzwyczajone do leżakowania w domu, nie mają kłopotu z leżakowaniem w przedszkolu?

 

-        potrafi bawić się sam, czy ani przez moment nie pozwala dorosłej osobie odejść od siebie, czy cały czas musisz zabawiać dziecko, czy też dajesz mu możliwość rozwijać wyobraźnię i odtwarzać poznane sytuacje?

 

-        potrafi bawić się w towarzystwie drugiego dziecka, nie atakuje go, nie zabiera mu zabawek i nie odpycha, czy potrafi bawić się wspólnie, rozumie proste polecenia i potrafi je wykonać?

 

-        ma kredki i kartki, może rysować, a może uważasz, że jest na to jeszcze za małe, może to Ty rysujesz za niego, bo przecież ono nie potrafi?

 

-        Twoje dziecko zostawało już kiedyś z kimś innym choć na kilka godzin, czy wie, że mama „znika", ale zawsze jednak wraca?

 

-        spało kiedyś lub leżakowało u kogoś innego, czy wie, że spanie lub leżakowanie nie w swoim domu i nie w swoim łóżku nie oznacza rozstania na całe życie?

 

-        czy odpowiednio jest ubrane - zwróć uwagę na strój swojego dziecka, to nie musi być piękne i modne; pomyśl o wygodzie, by było luźne, miękkie, miłe i łatwe do zdejmowania; pamiętaj o ubieraniu na „cebulkę" tak, żeby można było „coś" zdjąć lub założyć w zależności od potrzeb;

 

-        wiesz, że Twoje dziecko w trakcie zabawy ma prawo pobrudzić się, daj mu do przedszkola ubranie takie, żebyś potem nie musiała robić „awantury" ani dziecku ani nauczycielkom („czy ja mam być czysta, czy też roześmiana..." - zapyta Twoje dziecko);

 

-        nie próbujesz straszyć własnego dziecka? (np. „Dobrze, nie chciej, zobaczysz w przedszkolu! Wszyscy będą się śmiali z ciebie! Nikt nie będzie cię lubił i nikt się nie będzie bawił z tobą! - są to autentyczne teksty zasłyszane od rodziców przedszkolaków).

 

Teraz już każdy rodzic wie, czy jego dziecko i on są gotowi do wkroczenia w przedszkolny świat.

 

mgr Mirosława Łeszyk